Grupa nie jest w stanie zachować wyłącznych praw do tak ogromnego terenu, jednak wilki leśne, operujące na niedużym obszarze, uważają je za swoje prywatne terytorium. Wilki znaczą zapachem wyróżnione miejsca swego terenu -w podobny sposób do tego, w jaki psy domowe , obchodzą się z latarniami – zwracając szczególną uwagę na obszary graniczne. Dla wilków z sąsiedztwa jest to nieomylny znak cudzej własności, i tylko na własne ryzyko mogą one zignorować go (bądź zastąpić własnym zapachem).
Oprócz znaczenia terenu zapachem, wilki mają jeszcze inny sposób komunikowania się – wycie. Spotkanie się dwóch obcych grup jest potencjalnym zagrożeniem dla obydwu stron, dlatego w interesie każdej z nich jest poinformowanie drugiej o swojej obecności. Jeden z wilków rozpoczyna wycie, a reszta chóralnie podejmuje temat. Odnosi się wrażenie jakby sprawiało im to przyjemność i miało dla nich charakter terapeutyczny. W czasie marszu wycie pozwala wilkom utrzymać kontakt między sobą, w miarę jak przemieszczają się w gęstwinie lasu. Zwykle kiedy jedna grupa zaczyna wyć, każda inna, znajdująca się w zasięgu głosu, odpowiada tym samym, wytwarzając w ten sposób przeraźliwą kakofonię. Czasami jednak, ze zrozumiałych względów, sąsiednia grupa nie odzywa się. Ma to miejsce na przykład wtedy, kiedy jest ona dużo mniejsza od pierwszej. Wilki z takiej grupy wolą raczej po cichu czmychnąć, niż głośno obwieszczać swoją słabość. Z tego samego powodu samotny wilk nigdy nie wyje.
Grupa wilków może także zachowywać ciszę z odwrotnych powodów – chęci skutecznego zaczajenia się na przeciwnika. Takie napaści są całkiem częste na obszarach, gdzie niełatwo znaleźć wolne terytorium.